poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Prolog

Halszka. Tak właśnie brzmi moje imię. Pewnie większość nie znosiło by czegoś takiego, jednak właśnie imię jest w moim przypadku organem, za pomocą którego potrafię się wyróżnić. Halka, tak na mnie mówi większość osób. Jestem siedemnastoletnią, na pozór szczęśliwą dziewczyną. Pozór. Tak, do bardzo odpowiednie słowo, jeżeli ktoś chciałby opisać większość moich działań. Lubię stwarzać pozory. Wszyscy uważają mnie za dziewczynę pełną życia, na co dzień funkcjonującą w poukładanym, spokojnym świecie. Jednak jak już wspomniałam, to tylko pozory. Cholerne pozory, z których w gruncie rzeczy składa się moje życie. Jeżeli kłamstwa wypisane w poprzednim zdaniu zmienić na prawdę, diametralnie by się ono zmieniło. Jaka jestem i kim jestem? Też chciała bym znać jasną odpowiedź na to pytanie. Najbardziej wstydliwy jest fakt, że niecały miesiąc temu przeszłam terapię, za pomocą której od uzależniłam się od heroiny. Już na pierwszy rzut oka na moim ciele widać blizny po igłach. Mieszkam z matką w Legnicy. Mój ojciec odszedł. Przez dwa lata walczył z rakiem, jednak wszystko musi się kiedyś skończyć. Moje życie jest dla mnie, jak kula u nogi. Wiele razy miałam myśli samobójcze, gdyż tylko nieliczne bodźce trzymają mnie na tym świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz